Kondensacja pary wodnej
- proces zmiany stanu skupienia
polegający na przejściu znajdującej się
w powietrzu pary wodnej ze stanu
gazowego w stan ciekły. Główną przyczyną
występowania pary wodnej w
pomieszczeniach budynków jest niedrożna
lub źle działająca wentylacja. W
przypadku braku paro izolacji w
zabudowie poddasza w systemie lekkiej
zabudowy może dojść do zawilgocenia
materiału termoizolacyjnego, a w
większości przypadków jest nim wełna.
Występuje kilka rodzajów wilgoci:
- technologiczna materiałowa powstaje na
wskutek zamontowania wcześniej
zawilgoconych materiałów budowlanych
lub prowadzenia robót mokrych takich
jak tynkowanie czy gipsowanie itp.
- eksploatacyjna powstaje w wyniku jej
produkcji przez człowieka tj. podczas
oddychania, gotowania i na skutek
niedostatecznej wentylacji powstałej
przez wadliwe jej skonstruowanie lub
niedrożność.
Kondensacja wilgoci w
termoizolacji w skrajnych przypadkach
może doprowadzić do zawilgocenia,
zagrzybienia, a co za tym idzie
zniszczenia materiału termoizolacyjnego.
Kolejnym poważnym skutkiem zawilgocenia
materiału izolacyjnego jest w przypadku
wełny nawet kilkudziesięciokrotne
osłabienie izolacyjności, co skutkuje
nadmierną emisją ciepła na zewnątrz
budynku powodując straty finansowe w
kosztach ogrzewania budynku.
Wykraplanie się pary wodnej w materiale
izolacyjnym związane jest ze zjawiskiem
przepływu dyfuzyjnego i
występuje na skutek obniżania
temperatury. Tłumacząc to zjawisko w
prosty sposób - powietrze o wyższej
temperaturze jest w stanie zmagazynować
więcej wilgoci niż powietrze o niższej.
Więc jeśli zdarzy się sytuacja, gdy przy
wysokiej temperaturze wystąpi wysoka
wilgotność powietrza w granicach 90
procent i gdy to powietrze schłodzimy
zmniejszy się pojemność powietrza do
magazynowania wilgoci, (gdy temperatura
w niej obniża się poniżej temperatury
punktu rosy) nastąpi wykroplenie
pary wodnej na materiale. Poziom
zawilgacania materiałów
termoizolacyjnych zależy od
oporu dyfuzyjnego danego
materiału.
Kondensacja pary wodnej może
wystąpić w termoizolacji w przypadku,
gdy nie jest ona dostatecznie
wentylowana, a przepływająca para
napotyka na materiał o większym
oporze dyfuzyjnym i o niższej
temperaturze np. deski, papa, cegła,
folia, blacha, dachówka itp.
Wspomnieć należy, że zastosowanie paro
izolacji nie zabezpiecza w 100
procentach przed wnikaniem pary wodnej
do materiału termoizolacyjnego. Nie ma
możliwości hermetycznego uszczelnienia
paro izolacją do takiego stopnia żeby
para wodna nie wniknęła do wnętrza
termoizolacji. Powodem tego są różnice
ciśnień powstające na skutek różnicy
temperatur pomiędzy przegrodą a
poddaszem oraz zmiany ciśnienia
atmosferycznego.
Problem ten należy mieć na uwadze w
przypadku zabudowy poddasza i jego
ocieplania, ponieważ zbagatelizowanie
tego zjawiska może z biegiem lat
doprowadzić do poważnych problemów w
postaci zawilgocenia termoizolacji i
zmniejszenia współczynnika izolacyjności
termicznej materiału, a w skrajnych
przypadkach do zagrzybienia drewnianej
konstrukcji dachu.
Chcąc pozbyć się tego problemu w
przypadku dachu z pełnym deskowaniem i
dachu z folią o niskiej paro
przepuszczalności, należy zastosować
pustkę powietrzną między wełną a
deskowaniem czy folią o grubości około 5
cm połączoną z efektywnym systemem
wentylacji dachu lub zastosować materiał
termoizolacyjny o wysokim oporze
dyfuzyjnym.
Takim materiałem jest zamknięto-komórkowa pianka poliuretanowa PUR.
Pianka eliminuje większość wyżej
wymienionych problemów, jest szczelna
(niski poziom infiltracji), nie
wchłania wilgoci dzięki strukturze
zamkniętych komórek. Likwiduje wszelkie
mostki termiczne dzięki temu,
że w fazie natrysku jest cieczą
natryskiwaną pod dużym ciśnieniem.
Powoduje to wnikanie materiału w
najmniejsze szczeliny i wypełnienie w
fazie spieniania. Zamknięte komórki są
wypełnione gazem, który zmniejsza
przepływ termiczny. Skutkuje to większą
izolacyjność termiczną od tradycyjnych
materiałów termoizolacyjnych.
Dzięki ogromnej ilości zamkniętych
komórek pianka nie tylko jest świetnym
izolatorem termicznym ale w znacznym
stopniu ogranicza dyfuzję pary
wodnej w głąb przegrody. Pozwala to
na uniknięcie kondensacji we
wnętrzu przegrody, co mogło by
doprowadzić do zawilgocenia.
Sumując te wszystkie cechy, uzyskujemy
dwu krotnie większą izolacyjność od
wełny czy innych materiałów
termoizolacyjnych.
Kolejnym ważnym problemem, o którym
warto wspomnieć jest stosowanie w naszym
klimacie otwarto-komórkowej pianki
poliuretanowej do ocieplania poddaszy.
Jest ona dopuszczona w niektórych
Państwach (stanach USA) o ciepłym
klimacie (pozbawionym w tak silnym
stopniu jak w Polsce zjawiska
kondensacji pary wodnej) do
stosowania jako izolacja termiczna.
Niektóre firmy stosują piankę otwarto-komórkową do ocieplania poddaszy
wprowadzają klienta w błąd mówiąc, że
daje taki sam efekt termoizolacyjny jak
pianka zamknięto-komórkowa. Nic bardziej
błędnego, parametry lambda pianki
otwarto komórkowej to 0,045 - 0,035
W/m·K i są zbliżone do materiałów
tradycyjnych takich jak wełna czy
styropian, kiedy parametry pianek
zamknięto-komórkowych zawierają się w
przedziale 0,028 - 0,018 W/m·K. Więc z
całą pewnością można stwierdzić, że
pianka zamknięto-komórkowa zapewnia dwa
razy lepszą izolacyjność termiczną w
porównaniu do pianki otwarto-komórkowej.
Na skutek kondensacji pary wodnej i
punktu rosy otwarte komórki
wchłaniają wilgoć jak gąbka. Zjawisko to
potęguje zwiększona wilgoć w okresach
jesienno-zimowych, zimowych i
zimowo-wiosennych oraz skoki temperatur
z dodatnich na ujemne i na odwrót
powodując zmiany nasycenia pary wodnej w
powietrzu i wykraplanie wody. Ilość
wilgoci w tym materiale narasta,
ponieważ współczynnik
infiltracji
pianki otwarto-komórkowej jest
dosyć niski, słabo się przewietrza (w
porównaniu z wełną) i powoduje
zawilgacanie. Skutkuje to tym, że po
paru latach mamy zawilgoconą i
zapleśniałą termoizolację oraz więźbę
dachową nadające się do rozbiórki.
Więc nie należy mylić pojęcia otwarto-komórkowa z zamknięto-komórkowa, bo są
to dwie różne cechy dwóch różnych
produktów jednego przeznaczonego w
naszym klimacie do wykonywania izolacji akustycznych
a drugiego do izolacji termicznych.
Podsumowując wszystkie wyżej wymienione
fakty, należy wspomnieć o istocie tego
artykułu, który ma na celu naświetlenie
problemu, jakim jest wilgoć w
termoizolacji i pomoc w uniknięciu
błędów w konstruowaniu wadliwych
systemów ociepleń, które przecież
powinny służyć właścicielowi, przez
długie lata bez niepotrzebnych
rozczarowań i dodatkowych kosztów na
usuwanie wad i uszkodzeń z nich
wynikłych.
|